Liczniki odwiedzin
Kategorie: Wszystkie | deser | dla malucha | dukan | na dobry poczatek dnia | obiad
RSS
wtorek, 15 września 2009

sarsaparilla

Czasem mnie coś nachodzi i idę do sklepu szukac szeroko pojętych ciekawostek kulinarnych, tym razem padło na Selfridge. Zachęcona przez męża (Weź to, ja coś o tym słyszałem, ale nie pamiętam co.)sięgnełam po ozdobnie zamknięta butelkę wypełnioną podejrzanie ciemnym płynem, nazwa na naklejce głosiła Sarsaparilla. Dla równowagi i ewentualnego uspokojenia kubków smakowych kupiłam również Curiosity Cola.

Na prędce przygotwana kolacja (wczorajsze bajgle z sezamen, na to salami, ser, oliwki i do pieca), ale co tam jedzenie, będę zaraz pic coś pysznego:) Mój luby jeszcze raz na butelkę spojrzał i go olśniło - Już wiem, czytałem, że to paskudne jest...

Otóż Sarsaparilla mi bardzo smakuje:)Przypomina trochę colę z lekkim ziołowym aromatem, jest dośc słodka ale schłodzona jest naprawdę smaczna. Szukałam czegoś na temat tego napoju, niewiele znalazłam, na forum kulturystycznym dowiedziałam się na przykład, że główny składnik czyli zioło o nazwie sarsaparilla, powoduje przyrost masy mięśniowej bez efektów ubocznych. Sarsaparilla leczy również raka, trądzik, reumatyzm, impotencję i wiele innych - cudowne remedium na wszystko.

Drugi trunek, czyli Curiosity Cola, to nasza swojska Coca Cola warzona dawną metodą, różnica w smaku niewielka, bąbelków zdecydowanie mniej a jako bonus - 0.5% alkoholu a sprzedają jako soft drink...

sarsaparilla

 

22:56, betaeta
Link Komentarze (3) »

łosos

 

Wypożyczyłam z biblioteki książkę Annabel Karmell o gotowaniu dla dzieci. Pierwsze co mi wpadło w oczy to smakowite rozgwiazdy z łososia. U mnie z braku foremki w kształcie rozgwiazdy występuje bardziej tradycyjna owalna forma. Składniki i wykonanie banalnie proste.

370g łososia (ugotowanego, poszarpanego na małe kawałeczki)

500g ugotowanych i ugniecionych ziemniaków

łyżeczka sosu worcestershire

2 łyżki keczupu

2 łyżki szczypiorku

1 jajko, rozbełtane

3 łyżki bułki tartej + do panierowania

roztopione masło

Wszystkie składniki dokładnie mieszamy i formujemy w co nam w duszy śpiewa, mi akurat pod nogami wył wściekły maluch więc kształt takie bardziej niedbały. Obtaczamy w bułce tartej i skrapiamy masłem. Gotowe kotleciki mozna piec w piekarniku (4 minuty z każdej strony) lub smażyc na patelni. W całym przepisie brakuje moim zdaniem pieprzu, dużej ilości świerzo zmielonego pieprzu, a poza tym naprawdę smaczne:)

Mi bardziej odpowiadały pieczone, mężowi smażone a adresat całego dania zjadł oliwki i uciekł...

Człowiek się męczy, kombinuje, stara dogodzic na wszelkie sposoby a On - nie! Ponoc dziecko które ma dostęp do jedzenia samo siebie nie zagłodzi, na razie objawów niedożywienia nie zdradza:)

Smacznego!

łosos