|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Czosnkowe bułeczki
Po długiej, długiej przerwie powracam do uwieczniania moich kuchennych wprawek:) Na pierwszy ogień idą przepyszne bułeczki ze wspaniałego blogu Moje wypieki. Przepis prosty (jak wszystkie u mnie;)) i wart wypróbowania. Bułeczki najlepsze są jeszcze ciepłe, ale i na drugi dzień były smaczne. Przepis cytuję za dorotus: Składniki na 12 bułeczek: 400 g mąki pszennej chlebowej 20 g drobnego cukru pół łyżeczki soli 1 łyżeczka drożdży suchych (4 g) lub 8 g drożdży świeżych 260 g mleka 30 g masła, roztopionego
Ponadto na posmarowanie: 1 jajko roztrzepane z 1 łyżką mleka
Wszystkie składniki na ciasto umieścić w mikserze i zmiksować, można również wyrobić ręcznie (z drożdży świeżych najpierw zrobić rozczyn). Ciasto powinno być gładkie i bardzo dobrze wyrobione. Umieścić w misce, przykryć lnianym ręczniczkiem i pozostawić do podwojenia objętości (1,5 h lub dłużej, w zależności od temperatury otoczenia). Po tym czasie ciasto podzielić na 12 równych części. Uformować z nich kulki, następnie każdą spłaszczyć i ulepić w podłużną bułeczkę (tak, jak lepicie pierożki), układając złączeniem do blachy. Przykryć, pozostawić na 30 minut do ponownego wyrośnięcia w ciepłym miejscu. W tym czasie przygotować nadzienie: 60 g miękkiego masła 4 ząbki czosnku drobniutko posiekane 2 łyżeczki suszonej pietruszki (świeża również może być)
Wszystkie składniki rozetrzeć tyłem łyżki lub zmiksować. Włożyć do rękawa cukierniczego lub woreczka, w którym odetniecie róg. Wyrośnięte bułeczki posmarować jajkiem. Ostrym nożem naciąć do połowy, wycisnać w to miejsce nadzienie. Piec w temperaturze 180ºC przez około 15 minut. Podawać ciepłe. Metoda dla maszynistów: Wszystkie składniki na bułeczki umieścić w maszynie wg kolejności: płynne, sypkie, na końcu drożdże. Nastawić program do wyrabiania i wyrastania ciasta 'dough'. Po zakończeniu ciasto wyjąć, krótko wyrobić i dalej postępować wg powyższego przepisu. Moje uwagi: Dałam całą główkę czosnku - gdyż jak się okazało kupiłam czosnek dla leniuchów - w główce jest po prostu jeden mega wielki ząbek, a do ciasta dodatkowo dosypałam łyżeczkę czosnku suszonego - nie róbcie tego na Halloween, wszystkie straszydła ominą waszą kuchnię szerokim łukiem:) Zrobiłam również te bułeczki bez masła czosnkowego za to posypane tartym serem, niezłe, powiem, że na kanapki do pracy nawet bardziej zdatne niż czosnkowe ale to już nie to samo:) Smacznego :)
środa, 21 października 2009, betaeta
TrackBack
Komentarze
tojatenia
2009/10/21 21:59:59
Bułeczki wyglągają smakowicie.
2009/11/05 21:57:20
Też się na nie szykuję :) Uwielbiam czosnek i już nie mogę się doczekać ich smaku :)
2009/11/05 22:03:26
Polecam, u mnie pojawiają się prawie co tydzien, to magia przepisów od dorotus:)
|